fly me to the moon

taaak, niech mnie ktoś tam zabierze.
po co?
po przygodę, po coś nowego, po coś nieznanego,
albo po prostu po to by zobaczyć świat z innej perspektywy,
Tak! Teraz by mi się to przydało i w sumie ciekawi mnie to jak wygląd moje życie z boku. Może wtedy chociaż raz bym oceniła samą siebie obiektywnie. Gorzej, jeślibym się wystraszyła tego co robię i jak postępuje. Ale w sumie człowiek zawsze się idealizuje wiec na pewno bym się usprawiedliwiła (rozgrzeszyła) z każdego złego zachowania.

Wiem, nadużywam sformułowania „w sumie”.

Rachunek sumienia zrobiony.
Dobranoc ! :)

nie wiem, nie znam się, ja tu tylko sprzątam.

Cześć!
Nie było mnie tu ponad rok, a ściślej mówiąc byłam ale ni pisałam. Dlaczego? Nie wiem. Może przez to, że brakowało mi czasu, może tez się trochę zmieniłam i moje wpisy nie pasowałyby do tych „starych”.
Przez ten czas w sumie nie zmieniło się tak wiele. Kilka razy chorowałam, kilka razy się zakochałam ( w różnym tego słowa znaczeniu ). Praktycznie skończyłam trzeci rok studiów. Wypłakałam na filmach może łez. Poznałam wielu nowych ludzi i kilku poznałam na nowo. Zaczęłam zdrowo jeść i dbać o siebie, zrzuciłam parę kilo i najważniejsze – nauczyłam się cieszyć z małych rzeczy.

Dziwne jest to, że ludzie zazwyczaj pytają mnie „masz inny makijaż? bo jakoś promieniejesz”. Nie, to nie makijaż, to podejście do życia.

Chce mieć białą szafę – przemaluje ją.
Rzucił mnie facet – poboli ale przestanie, trudno.
Zrobiłam coś głupiego – będę mieć co wspominać.
Chcę być ruda – idę do fryzjera.

Zamiast się użalać, zamartwiać i narzekać warto we wszystkim dostrzegać pozytywy. Przez parę miesięcy się tego uczyłam i chyba wreszcie zaczęło mi to wychodzić skoro ludzie to zauważają. Skoro życie tak szybko mija to trzeba szybko i dobrze je przeżywać. Każdy dzień.

może się jeszcze odezwę, nie obiecuję ale postaram się :)