(nie)motywator?

od razu uprzedzam, nie jest to kolejna bardzo modna notatka, wpis czy cokolwiek innego co miałoby kogokolwiek do czegokolwiek motywować, pokazywać jak wiele jest warty każdy z nas itd.
Ja po prostu chce się „wyżalić” jak doszłam do wniosków, że jestem panią swojego życia. A więc (wiem, nie zaczyna się od tego, ale co tam ), zaczęło się oczywiście od wielkiego doła, depresji, zamulania i na końcu mega wkurzenia się na samą siebie, ze jestem taką ciapą, że wszystko mogę a nie robię nic.

Miałam pracę w Polsce, mega słabą, dużo godzin, słaba płaca, czyli tak samo jak ok 50% ludzi. Miałam nadzieję, że dzięki niej nie będę musiała wyjeżdżać na kolejne wakacje do pracy i nie będę musiała zostawiać ludzi i jak zwykle połowa z nich o mnie nie zapomni, ale nie udało się. Kariery kelnerki/barmanki/sprzątaczki (wszystko w jednym) nie zrobiłam bo owy lokal zamknięto, pensji do dziś moje oczy nie widziały, jedynym co mnie trzymało w kraju były studia, głównie z kwestii finansowych, gdyż zainwestowałam w nie już kilka ładnych stówek i szkoda by mi było przerwać je pół roku przed końcem. I wtedy właśnie uświadomiłam sobie kilka najprostszych rzeczy, których do tej pory mój mózg do siebie nie dopuszczał (bo prawda w oczy kole,albo w mózg ):
*mam dopiero nieco ponad 20 lat,,
*nie mogę znaleźć pracy,
*ze znajomymi wychodzę raz do roku, góra dwa,
*egzaminy zdałam,
*spędzę kolejne wakacje na nic nie robieniu?
*faceta też nie mam więc nic mnie nie trzyma
*czyli ogólnie siedzę na dupie i nic nie robię?
No własnie i to ostatnie mnie dobiło na kilka dni, a później stwierdziłam, że wyjeżdżam, choćby sama, jak najszybciej, zanim się wystraszę i rozmyśle.
I tak oto piszę teraz z Holandii, znad morza, z małego miasteczka, pełnego kanałów wodnych, krów i oczywiście rowerów. Mam całkiem fajną prace, poznałam sporo fajnych ludzi, zwiedzam i tak właściwie czuje się panią życia. Robię to co chce, jedynym moim obowiązkiem jest praca, poza nią mogę robić co mi się tylko podoba. Więc jeśli ktokolwiek boi się coś zrobić ze sobą to nie ma się nad czym zastanawiać, bo zawsze można wszystko zmienić, odwagi! A ludzie, którym na was choć troszkę zależy będą się odzywać choćby byli na drugim końcu świata (potwierdzone info ;) )
Pozdrawiam ! Znowu ruda ja (tym razem nie z wyboru ) :) 20370710_1650047715028167_1264817119_n

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>