i co teraz.?

Matury zdane. Nerwy były niepotrzebne. Szkołą się skończyła i każdy zadaje to samo pytanie; „co teraz będziesz robić? wybrałaś już studia?” Ohhh jak wielką mam czasem ochotę wrzasnąć „NIE WIEM!!!”.
Nie ważne, ważne, że zaczynam poszukiwania jakiejkolwiek pracy i jakiegokolwiek sensu w życiu. Nie wiem kim chce być ani nie wiem co chce robić, ale nie mam też parcia na to żeby już to wiedzieć. Będzie co będzie, żyjmy chwilą. Jak jest dobrze to się cieszmy, a jak jest źle to płaczmy. U mnie okej, może tylko trochę tęsknię za ludźmi ze szkoły i nie tylko, bo jeszcze za tymi, którzy byli, ale znikli w natłoku szarej codzienności. No cóż, ludzie mają różne priorytety i czasem przyjaźń spada na ich szary koniec.

ratunku !

W poniedziałek ostatnia matura z polskiego a praca nie może się jakoś stworzyć, nic się nie klei, żadne zdanie nie ma sensu. Zaczyna dopadać mnie wstyd, że nie napisałam tej cholernej prezentacji wcześniej i dziwna bezradność. Może to tylko stres, bo to jedyna matura, którą się denerwuję. i chociaż w myślach powtarzam sobie w kółko „no dalej, bez nerwów, dasz rade…” to nic to nie daje.
AAAAAAAAAaaaaaaaaaa ! Help!!!

cześć

Dawno nie pisałam. Dlaczego? Sama nie wiem. Może przez maturę, może potrzebowałam jakiejś zmiany, może to wszystko co się działo jakoś mnie przytłoczyło, a może po prostu miałam lenia i nie chciało mi się  z nikim dzielić tym co u mnie. W każdym razie wróciłam. Nie wiem na jak długo, bo nie wiem co teraz będzie z moim życiem. Szkoła średnia się skończyła i tylko milion pytań z każdej strony: „co zamierzasz?”. A ja jeszcze nie iem, nie wiem co chce robić do końca życia, nie wiem kim chce być, nie wiem z kim chce być. Tyle strachu, obaw, a przecież mój scenariusz już jest gdzieś do końca napisany. Ciekawi mnie nawet nie on sam, ale to, czy dobrze „gram” swoją rolę, to czy reżyser jest zadowolony i czy będzie szczęśliwy happy end. Czekam na nową scenę, nowy rozdział, bo ten zaczyna mi się już nudzić. Dobrej nocy :)

________________________________________________

be happy?:>