ta sama cisza trwa wrześniowa.

Każdy ma kilka ulubionych piosenek, które przypominają mu coś, wzbudzają emocje, albo po prostu są „jakieś”. Osobiście nie ograniczam się do jednego rodzaju muzyki, raczej po prostu „łowię sobie” to, co mi się podoba.
I tak sobie właśnie teraz myślę, że fajnie byłoby mieć taki Demarczykowo-Tuwimowy Tomaszów, gdzie można wrócić, skończyć zaczęte rozmowy i wsłuchać się w ciszę. Posiedzieć o zmierzchu w ciszy z kubkiem kawy, zamyślić się i po prostu być z samym sobą. Właściwie mogłabym za taki Tomaszów uznać mój dom, widoki dokoła są piękne, jest cisza i pewien nastrój, ale to jednak nie to. Ciężko się zastanowić nad życiem w miejscu gdzie ono się toczy. Ciężko obiektywnie popatrzeć na to wszystko co się wokół nas dzieje. Zapomniałam jeszcze o tym, że żeby mieć „Tomaszów” powinno się mieć kogoś z kim można by tam rozmawiać, chociaż wrodzona przekora i trochę humoru po cichu podpowiada mi, że wolałabym mieć tylko swoje takie miejsce, taką samotnię.          Z drugiej strony jednak jako straszna gaduła, a zagadać umiem naprawdę każdego strasznie bym się sama nudziła. Kurcze, ja sama nie umiem sobie dogodzić chyba i sama tak naprawdę nie wiem czego chcę.

_______________________________________

I znowu śmieją się do mnie kapcie i ściana i lampa…

Jedna myśl nt. „ta sama cisza trwa wrześniowa.

  1. Są takie piosenki, które wiążą się ze wspomnieniami i aż dreszcze przechodzą gdy się je słyszy :) Czasem potrzebuję pobyc sama ze sobą ale mam podobnie jak Ty gdyby było za dużo takich samotnych dni czy chwil zaczelabym się nudzić. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>