jest dobrze, jest dobrze, dobrze jest…

Udana noc. Wygodny hamak, mimo, że trochę ciasno i zimno.
SixTeam + 2.

„Jeżeli przyjaźń trwa więcej niż siedem lat, będzie na zawsze”

A co jeśli trwa już 11? :)
Jednego jestem niestety pewna, taka noc się nie powtórzy. Było genialnie. Mimo iż początkowo sceptycznie byłam nastawiona co do tej imprezy to teraz jestem po ogromnym wrażeniem jak silna może być przyjaźń. Mamy swoją paczkę od 11 lat i wciąż mamy ze sobą o czym rozmawiać. To taki fajne wiedzieć, że kogoś naprawdę interesuje co u Ciebie, że wysłucha, że pomoże jeśli trzeba.

Mimo tego, że przemokły mi spodnie i mam na nich odbite ślady butów Matiego, Madzi i reszty to i tak nadal chce mi się śmiać. Rozmowy nocą pod gołym niebem, leżąc i tuląc się do siebie bo ciasno jak cholera… i jest fajnie, ale…
No właśnie zawsze jakieś „ale”. O tyle o ile do tej pory codziennie myślałam o Nim milion razy wczoraj pomyślałam „tylko” dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć razy. Nie wielka różnica, ale jednak mniej. Boję się, że tak z dnia na dzień, coraz mniej się obchodzimy, coraz bardziej się zapominamy. A ja? A ja nie chcę tak! Chcę pamiętać, chcę móc zapamiętywać nowe chwile z Nim. Rozmowy, spotkania, wszystko. Pamiętać każdą rysę twarzy, każdy uśmiech, każde słowo…
Może gdybyś to wszystko przeczytał, zrozumiałbyś, może powinnam to wszystko powiedzieć Tobie. Ale nie. Nie umiem. Świadomość Twojej obojętnej reakcji powstrzymuje mnie przed działaniem. Może tak jest lepiej, może…

Pan Sz.

Dzisiejszy dzień zaliczamy do udanych ! Było dobrze ;) Dobry puder, dobre ubrania, dobrzy koledzy. Tak, czasem lubię zakupy ( tylko czasem!).

__________________________________________________________________________

 

Pan Sz. Kim jest? Jaki jest?
Jest niezwykły. Jest ciekawy. Jest prawdziwy. No i przede wszystkim jest.
A tak serio to chyba jedna z niewielu osób, która wysłuchuje wszystkiego co mam do powiedzenia, największych głupot, żali, płaczów a nawet moich kiepskich żartów. Zawsze ma dla mnie czas i dziwi mnie to, że posiada takie bezgraniczne pokłady cierpliwości do mnie. Nie liczyłam, że sie kiedyś poznamy, ale teraz wiem, że powinnam żałować, ze nie znałam go wcześniej. Czasem mam ochotę mu powiedzieć ” Człowieku ! Jesteś pro, prze i wgl !
A tak już konkretnie to fajnie, że jest taki Pan Sz. ;)

zamiast

Chyba za wcześnie powiedzieliśmy sobie wszystko czego chcemy, nie było starań, zdobywania się nawzajem. Było tylko „chcę”, „będę”. Zamiast starać się dążyć do bycia ze sobą, dotarliśmy do bycia obok siebie. Niby się wzajemnie obchodzimy, ale nie potrzebujemy tłumaczeń dlaczego nie rozmawiamy i chyba bardziej jesteśmy dla siebie po coś niż tak po prostu żeby tylko być.

A ja nie wiem czy umiem tak stać z boku i patrzeć na to wszystko. I cierpieć. I chociaż czasem jak rozmawiamy to otwiera mi się nóż w kieszeni i nawet nie wiesz co mam ochotę z nim zrobić, to jednak lubię z Tobą rozmawiać, nawet jeśli wiem, że nic Cię nie obchodzę.

monday morning.?

siedząc po północy już w piżamie, zabijając kolejne komary dzięki pewnemu panu uświadomiłam sobie ile szans straciłam w swoim życiu, a właściwie w ciągu ostatnich paru lat. To nie tak, że żałuję rzeczy które były, ale dziwnie się czuję wiedząc, że jednak mogło być lepiej. I znowu te scenariusze ” co by było gdyby…” jak gra z dzieciństwa, jak krótkie filmiki widziane, niestety, tylko oczyma wyobraźni, cele, których nigdy nie zdobędziemy, marzenia, które nigdy się nie spełnią. a przecież podobno w życiu miało być pięknie…
Skoro miał być taki raj, to dlaczego ludzie zmieniają go w piekło?
Nie, nie mówię, że jest bardzo źle, ale na pewno mogłoby być lepiej, dużo lepiej…
Może za mało sobie mówimy, może za dużo razy strach przed reakcją powstrzymuje nasze słowa, ciągle może, ale, ponieważ. Koniec tłumaczeń – robimy co trzeba.

Za późno żeby wszystkie błędy naprawiać, ale w sam raz, żeby nie popełniać nowych.

nic.

Nie pytasz co u mnie? hmm jakoś mnie to nie dziwi. Nie zdziwi mnie nawet jeżeli o mnie całkiem zapomnisz. Nie ważne. Ja sobie dam radę, zawsze daję.

____________________________________________________________________________________________________

Cały wczorajszy dzień, te 12 h utwierdził mnie w przekonaniu, że nie ma na świecie istoty bardziej prostej i szczerej od dziecka. Przybijanie piątki za każdym razem kiedy coś się uda, buziak z zaskoczenia, przytulasy i uśmiech za każde spojrzenie. Czemu dorośli nie pozwalają sobie na takie rzeczy?
Widok dziecka, które zasypia i potem się budzi, to chyba jedna z najpiękniejszych rzeczy jakie widziałam.

A teraz pamiątkowe zdj z kamerki :

truskawkowooooo !

cały dzień chodzi mi po głowie jedna myśl: napisz, napisz, zadzwoń, no odezwij się!
Jakby mało było tego, że połowa ludzi tak mnie dzisiaj denerwuje…

___________________________________________________________________________________________________________

 

Nie chcę być kimś do trzymania kciuków, nie umiem być tylko na moment, nie będę sposobem na nudę, obowiązkiem, przymusem…

coś o mnie.

Najpierw parę słów o mnie. Jestem śmieszną osiemnastolatką z brązowymi lokami. Nie jestem jakoś szczególnie ładna, przy wzroście ok 165cm ważę 50 kg wiec najchudsza też nie jestem. O taki średniak ze mnie.
Ciężko wyróżnić w moim życiu dobre i złe strony, bo wiadomo, że są takie i takie. Najfajniejszą rzeczą w moim życiu są moi przyjaciele. Kilka osób bez których życie nie było by taki jakie jest, kilka osób na których zawsze można polegać, do których mam bezgraniczne zaufanie, które walną mnie w głowę kiedy trzeba i które sa ze mną gdy mam doła. Ludzie, którzy mówią mi ” głowa do góry” kiedy sunę nosem po ziemi. Lubie moje życie i moją codzienność właśnie przez tych ludzi, którzy od samego rana wywołują uśmiech na mojej twarzy.
________________________________________________________________________________________________
Mam nadzieję, że już wszystko będzie dobrze. :) K.

niedziela, 18:56

siedząc i odliczając godziny do jutra po raz kolejny wkurzam się sama na siebie. Nie cierpię poprawiania ocen, chodzenia bezsensu do tej szkoły. Jedynym plusem są przyjaciele którzy są i na których zawsze można liczyć, nawet w takie nudne dni.
___________________________________________________________________________________

Wierzycie w przyjaźń między dziewczyną i chłopakiem? ;> Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało mi się, że to genialne mieć superprzyjaciela faceta, powoli jednak dochodzę do wniosku, że taka znajomość to jednak pewne uzależnienie, chcesz być z kimś ale nie chcesz stracić tej znajomości, a raczej żaden chłopak nie zaakceptuje drugiego chłopaka jako przyjaciela swojej dziewczyny. Hmmm. Takie dziwne przemyślenia w dniu dzisiejszym. Jak zwykle sama w domu, cały dzień plątając się miedzy pokojem, komputerem, kuchnią, lodówką, bujanym fotelem przed domem i między sobą, między myślami i milionem scenariuszy, które chociaż mogły i nadal mogą pewnie nigdy się nie spełnią…

odlooot !

Czy tylko moje niedzielne poranki są takie nudne? siedząc i nic nie robiąc patrze w okno i wymyślam plan na dziś, ale jaki plan, przecież będzie jak zwykle, ktoś zniknie, ktoś się pojawi, ktoś się pokłóci i tak w kółko.
Pogoda w sam raz na opalanie, trzeba nabrać trochę letniego koloru wiec gazeta w dłoń, okularki na nos i na słońce!

początki.

nie jestem mistrzem pisania bloga, nie jestem właściwie mistrzem niczego, w niczym wybitna, taka przeciętnie przeciętna, zwykły człowiek . nie wiem o czym będzie mój blog, założony z nudów w czasie nudnego sobotniego wieczoru, tym razem bez imprezy bez przyjaciół ale za to z truskawkowym ciastem :)
____________________________________________________________________________________

Po dzisiejszym dniu doszłam do wniosku, że ludzie uważają, że za pieniądze można kupić wszystko i wszystkich. Powoli tracę resztki wiary w ludzi. Pierwiastek materialistyczny ma każdy z nas, ale może by tak chociaż zachowywać pozory, że nie jesteśmy takimi materialistami?